Piotr Zabielski WMSB

Interview with Piotr Zabielski - entrepreneur, financier, IT market analyst, founder of a new economic university in Poland, conducted by "Nowy Czas" in London.

Wywiad z Piotrem Zabielskim – przedsiębiorcą, z zawodu finansistą, analitykiem rynku IT, założycielem nowej uczelni ekonomicznej w Polsce, przeprowadzony przez “Nowy Czas” w Londynie.

Tworzymy uczelnię wyjątkową i potrzebną

w której ukończenie studiów nie będzie powodem frustracji z otrzymania pustego dyplomu, a posłuży zdobyciu wyprzedzających czas praktycznych umiejętności, które z jednej strony pozwolą absolwentom dostosowywać się do stale zmieniającego się rynku pracy, z drugiej natomiast wykreują samodzielnych liderów biznesu – przekonuje mnie Piotr Zabielski przygotowujący otwarcie w nowym roku akademickim Wyższej Międzynarodowej Szkoły Biznesu w Warszawie.

Co świadczy o wyjątkowości nowej uczelni?

Ponad rok czasu zajęły mojemu zespołowi przygotowania do utworzenia uczelni, która swoim modelem kształcenia odbiega od powielanego powszechnie w Polsce schematu. Uczelnia, którą uruchamiamy różni się przede wszystkim innowacyjną formułą kształcenia. Do jej opracowania i realizacji zaprosiliśmy przedsiębiorców reprezentujących różnorodne branże, zarówno mikrofirmy jak i duże podmioty, trenerów biznesu, instytucje doradztwa gospodarczego, krajowe i międzynarodowe sieci współpracy, nauczycieli akademickich – praktyków, przedstawicieli mediów i organizacji społecznych.

Myślę, że udało się nam stworzyć – na bazie kierunku ekonomia – z prawdziwego zdarzenia model kształcenia biznesowego, który z pełną odpowiedzialnością możemy proponować naszym kandydatom.

Skąd pomysł utworzenia uczelni gdy w Polsce coraz więcej szkół wyższych kończy działalność?

Przygotowując nasz projekt dokonaliśmy dogłębnej analizy sytuacji w systemie szkolnictwa wyższego w Polsce. Badaliśmy oczekiwania kandydatów, studentów i pracowników uczelni. Poznaliśmy zarówno dobre praktyki jak i choroby dotykające środowisko akademickie, które stanowią przyczynę upadku wielu uczelni.

Mam nadzieję, że przygotowywany projekt reformy szkolnictwa wyższego pozbawi uczelnie utrwalonych, archaicznych mechanizmów, student przestanie być jedynie numerem indeksu a indywidualizacja kształcenia stanie się priorytetem w miejsce patologicznych zjawisk w uczelniach, o których media donoszą już niemal każdego dnia.

Czy to prawda, że na decyzję o utworzeniu uczelni miały wpływ Twoje doświadczenia z pobytu w Londynie?

Projekt utworzenia nowej uczelni stanowi w dużej mierze wynik moich osobistych doświadczeń z okresu studiów i tego co działo się w moim życiu w kolejnych latach. To prawda – byłem Londyńczykiem. Dokładnie 15 lat temu, po skończeniu studiów podzieliłem los wielu Polaków emigrując z kraju. To miał być krótki, co najwyżej półroczny pobyt, który ostatecznie trwał dziesięć lat. Mój angielski był ok, mimo to od początku miałem problem ze znalezieniem swojego miejsca. Wówczas były to zupełnie inne czasy i było o wiele trudniej, wiele tygodni bez pracy, mieszkania, bez środków do życia.

W Polsce studiowałem finanse, natomiast moją zagraniczną karierę rozpocząłem na budowie w Londynie pracując w niezwykle skrajnych warunkach, awans stanowiła praca w firmie układania dywanów i parkietów, następnie bar, restauracja. Gdy masz już stałą pracę, konto w banku i kartę kredytową wraca normalne życie – zakupy, dyskoteki, wyjazdy na wakacje, w końcu zacząłem się nudzić. Z każdego wyjazdu do Polski wracałem objuczony książkami, których w Londynie nie można było zdobyć.

Zbliżał się rok 2006. Polacy planowali święta i wyjazd do rodziny, ja natomiast w barze przy piwie układałem mój pierwszy biznes plan. Tak narodził się pomysł założenia pierwszej własnej firmy w Londynie czyli Polskiej Księgarni Font. Księgarnia internetowa działa do dzisiaj. Grupa jej klientów ciągle rośnie w warunkach coraz większej konkurencji.

Cztery lata temu postanowiłem wrócić do Polski. Założyłem rodzinę i nie chciałem mieszkać dłużej w Londynie. Za duży moloch i nie podobało mi się już tak bardzo jak dawniej. Doświadczenia, jakie wyniosłem z lat spędzonych nad Tamizą i to, czego się nauczyłem trudno porównać z czymkolwiek innym. Po powrocie do kraju, miejscem w którym postanowiłem zamieszkać z rodziną stało się urocze miasto Bielsko – Biała. W Polsce rozpocząłem prace nad kolejnymi projektami biznesowymi w dziedzinie IT oraz e-commerce.

Czy Wyższa Międzynarodowa Szkoła Biznesu to kolejny ważny etap Twojego życia zawodowego?

Cieszę się z moich dotychczasowych osiągnięć. Nie polecam jednak nikomu emigracji. W Polsce mamy więcej możliwości rozwoju niż w Wielkiej Brytanii. Chodzi o znajomość rynków i uwarunkowań, ogromna skala niewykorzystanego potencjału. Inna kwestia to czy potrafimy dostrzec swoje szanse a z możliwości skorzystać. Na forum uczelni chciałbym przenieść wiedzę, umiejętności i doświadczenie, których mnie nie przekazała żadna uczelnia, a czym chciałbym się podzielić z tymi, którzy dopiero zaczynają szukać swojego miejsca.

Nie mam nic przeciwko temu aby Polacy wyjeżdżali za granicę na staże, praktyki, również do pracy, ale powinna to być praca dla kraju. Ja cieszę się, że wróciłem.

Jak oceniasz aktywność swojego pokolenia w Polsce?

W mojej ocenie młodzi Polacy są ciągle niedostatecznie aktywni i poza biznesem słabo widoczni. Po powrocie do Polski przeżyłem szok obserwując chociażby sytuację młodych pracowników uczelni, którym blokuje się szanse awansu, obciąża obowiązkami przełożonych. Postawa bierności asystentów i doktorów jest wymuszana oczekiwaniem na pomyślny doktorat, habilitację a następnie zatrudnienie. Tworzona w ten sposób od wielu lat sieć układów i zależności zablokowała rozwój wielu uczelni.

W polityce młodzi ludzie są również niewidoczni. Udział w manifestacjach to za mało. Z tego też względu codziennie mówimy o błędach historii a o przyszłości niewiele.

Uczelnia międzynarodowa. Co będzie odróżniać Wyższą Międzynarodową Szkołę Biznesu od innych uczelni ekonomicznych?

Przede wszystkim prawdziwe środowisko biznesu na terenie uczelni, w które już od pierwszego dnia roku akademickiego będziemy wprowadzać studentów. Naszą formułę kształcenia można określić jako “studia w realu”. Oczywiście będą wykłady teoretyczne, ale poza nimi zajęcia praktyczne realizowane nie metodą szkolną na odpytywanie lecz rozwiązywanie problemów m.in. w komputerowych laboratoriach biznesu wykorzystując rzeczywiste firmy wniesione do uczelni do celów treningu biznesowego.

Z pewnością odróżniać nas będzie kadra prowadząca zajęcia. Zatrudniamy tylko tych, którzy potrafią rozwijać kulturę przedsiębiorczości, uczyć kreatywnego myślenia, łamać stereotypy, propagować niezależnie od dyscypliny otwartość na innowacyjny sposób myślenia i działania, potrafią nauczać współpracując ze studentami.

Mam nadzieję, że Wyższa Międzynarodowa Szkoła Biznesu stanowić będzie dla naszych studentów początek interesującej podróży po drogach biznesu dostępnego dla wszystkich.

Do zobaczenia na studiach.

Rozmawiał: Roman Waldca
www.nowyczas.co.uk
nowyczas